Powszechnie znany jest fakt, że przewlekły stres jest przyczyną wielu chorób i wpływa destrukcyjnie na nasze ciało. Mało kto jednak zastanawia się nad tym, co się wówczas dzieje na pozostałych poziomach zdrowia. Czy wiesz, jak wpływa stres na nasze życie psychiczne? Co dzieje się z naszymi relacjami, gdy napięcie towarzyszy nam na co dzień? Czy rozwój duchowy może pomóc odzyskać zdrowie i spokój wewnętrzny?
Jak wpływa stres na ciało fizyczne przeczytasz tutaj: Jak działa ciało w stresie
Zdrowie psychiczne a stres
W przewlekłym stresie, rozwój duchowy nie jest możliwy, bowiem organizm jest nastawiony wówczas tylko na walkę o przetrwanie. Ponieważ wyższe czynności mózgowe nie są do tego niezbędne, zostają bardzo ograniczone. Związane jest to z przekierowaniem zaopatrzenia w krew do ośrodków zarządzających wysiłkiem fizycznym. Odbywa się to kosztem kory mózgowej, która stanowi centrum wyższych zdolności mózgowych jak empatia, współdziałanie, współodczuwanie czy poszerzanie perspektywy. Są to jakości wspierające rozwój duchowy, więc bez ich udziału żaden postęp nie jest możliwy.
Podobnie upośledzone zostają zdolności intelektualne i nie zależy to od ich poziomu, a także złej czy dobrej woli. Jest to proces całkowicie automatyczny, który włącza się w sytuacji zagrożenia i trwa permanentnie w stresie przewlekłym. Przejawia się to w trudnościach z koncentracją i kończeniem zadań, które wymagają coraz dłuższego czasu realizacji i większego wysiłku.
Zdrowie emocjonalne – co upośledza odporność na stres
Jedną z cech zdrowia emocjonalnego jest umiejętność radzenia sobie ze stresem . Zależy ona od bardzo wielu czynników min. relacji z rodzicami i zasobów psychicznych, które zbudowaliśmy w dzieciństwie. Bardzo ważne dla odporności na stres jest także jego natężenie w życiu. Im częściej jesteśmy w sytuacjach postrzeganych jako zagrażające i im mniej czasu mamy na regenerację, tym bardziej nasze zasoby się kurczą.
Nie dosyć więc, że zasoby energii mentalnej są uszczuplone, to jednocześnie trzeba wydatkować jej dużo więcej na te same czynności. W takiej sytuacji nie pomoże stymulowanie się używkami, bo działa to jak gwałt na własnym organizmie.
Jak to wpływa na emocje? Skłonność do agresji i lęku rośnie wprost proporcjonalnie do wyczerpywania się naszych zasobów psychicznych. Stajemy się kłótliwi, niecierpliwi i mało tolerancyjni. Łatwo wpadamy też w nadmiarowe reakcje emocjonalne, zupełnie nieadekwatne do sytuacji. Czujemy się niezrozumiani, przygaszeni i zniechęceni. Wtedy wpadamy także często w złość, gdyż jej wysoka energia chwilowo nas zasila. Jak się można domyślić, nie wpływa to najlepiej na nasze relacje z ludźmi, co potęguje jeszcze bardziej naszą frustrację i błędne koło się nakręca.
Pojawia się pytanie: ” Czy rozwój duchowy może być pomocny w zarządzaniu emocjami?”
Zdrowie społeczne

Polega ono na umiejętności budowania i utrzymywania prawidłowych relacji z innymi ludźmi. Jesteśmy istotami stadnymi i jest to bardzo ważna dla nas zdolność. Jeszcze całkiem niedawno człowiek nie był w stanie funkcjonować w samotności, od przynależności do jakiejś grupy zależało przecież nasze przetrwanie.
Tworzenia relacji uczymy się w naszym pierwszym w życiu związku, z naszą mamą. To przy niej tworzy się matryca, która będzie wzorcem wchodzenia we wszystkie relacje, zarówno zawodowe jak i osobiste. Jeśli mieliśmy szczęście mieć dojrzałą i kochającą mamę, to mamy świetną bazę zdrowia społecznego i umiejętność pozyskiwania naturalnego wsparcia w trudnych sytuacjach. Związki, które tworzymy są dojrzałe i wspierające. Jeśli natomiast coś poszło nie tak, a spotykam się z tym w mojej praktyce bardzo często, trudno nam budować zdrowe relacje. I jest to źródłem bardzo poważnego stresu w życiu.
Rozwój duchowy jako lek na całe zło
Rozwój duchowy zazwyczaj kojarzy nam się z religią. Jest to skojarzenie popularne, aczkolwiek mocno zawężone. Można oczywiście rozumieć duchowość jako praktyki religijne, ale według mnie jest to pojęcie o wiele szersze.
Duchowość bowiem dotyczy zbioru zasad, zachowań i metod osiągania spokoju wewnętrznego poprzez rozwijanie świadomości siebie i otaczającego nas świata.
Takie właśnie jej rozumienie mam na myśli, kiedy używam tego terminu. Jest to tzw. duchowość bez religii.
Jeżeli ponadto uznajemy istnienie nad sobą jakiejś siły wyższej i rozumiemy jej pozytywne intencje, to jest to bardzo silna podstawa odporności na stres. Zaufanie i zawierzenie swojego losu jakkolwiek rozumianemu Bogu, daje poczucie bycia chronionym i nadaje sens nawet najtrudniejszemu doświadczeniu w życiu.
Badania psychologiczne robione na byłych więźniach obozów koncentracyjnych wykazały, że była to najważniejsza umiejętność zapewniająca przetrwanie i zdrowie psychiczne w tej makabrycznej sytuacji. Nie ma chyba bardziej przekonujących dowodów na to, jak ważna jest siła ducha.
Udowodniono tym samym także, że spokój wewnętrzny nie zależy od okoliczności zewnętrznych. O wiele ważniejsze jest nastawienie, czyli zbiór przekonań na temat świata i swojego w nim miejsca.
W jaki sposób rozwój duchowy pomaga zachować dobre samopoczucie ?
Rozwój duchowy polega na pracy nad świadomością i dogłębnym poznaniem samego siebie. Jeśli, przykładowo, postrzegasz świat jako zagrażający, to ulegasz, zupełnie nieświadomie, mechanizmom ukrytego stresu. Jest to o tyle niebezpieczne, że niepostrzeżenie wyczerpuje on zasoby energii życiowej, od której zależy przecież zdrowie.
Jest kwestią osobniczą, w jakim obszarze się pojawi się choroba, kiedy wyczerpiemy już swój “akumulator”. Może to być każda okolica ciała, albo nasze zdrowie psychiczne. Kiedy emocje stają się wygórowane utrudniają nam bardzo funkcjonowanie, i psują baardzo stosunki społeczne. Zużywają jednocześnie naszą energię życiową, więc staczamy się powoli w kierunku depresji.
Nie kojarzymy zazwyczaj choroby ciała z cierpiącą duszą, choć znamy przysłowie – ” W zdrowym ciele – zdrowy duch”. Zwalamy winę na geny, wiek, tendencje rodzinne, niezdrowy tryb życia czy przyjmujemy za oczywistą konieczność posiadania jakichś dolegliwości. Tymczasem zależy ona od poziomu energii życiowej, a jej zasoby rozwijamy najlepiej dbając o nasze potrzeby duchowe. Należą do nich kontakt z naturą, cisza, harmonia, a także poczucie sensu, jedności z czymś, co jest większe od nas. Siłę naszego ducha wspiera też doświadczanie piękna, poczucie porządku i głębi. Również pielęgnowanie w sobie nadziei działa wspierająco.
Jak więc widać rozwój duchowy może spokojnie obyć się bez sztywnych religijnych reguł, jest bowiem pielęgnowaniem uniwersalnych wartości, wspólnych wszystkim ludziom. Niezależnie od rasy, wieku, miejsca zamieszkania czy pochodzenia.
Dlatego wydaje mi się najważniejszy w przywracaniu zdrowia i dobrego samopoczucia, bo według mnie, tam wszystko się zaczyna. Tak mówił twórca osteopatii A.T. Still : “Choroba zaczyna się w duszy” i jest także motto mojej pracy. Z tego powodu kładę duży nacisk na rozwój duchowy moich podopiecznych, bo chcę dawać trwałą poprawę zdrowia i jakości życia we wszystkich jego obszarach.
zdjęcia https://bit.ly/3z0KvC9
