Określenie stres pochodzi od łacińskiego czasownika stringere “ściskać’” . Słowo to najlepiej oddaje charakter zmian fizjologicznych, jakie następują w naszych organizmach, gdy jesteśmy w dużym napięciu. Mało kto wie, że jest on rodzajem naszego dialogu z otoczeniem, a także biologicznym mechanizmem obronnym. Życie w przewlekłym stresie  prowadzi do chorób układu krążenia, wrzodów żołądka i dwunastnicy, otyłości czy depresji. Jak dochodzi do ich powstania? 

Jak funkcjonuje pojedyncza komórka w stresie?

Gdy tylko w ciele rozejdzie się sygnał o niebezpieczeństwie, wszystkie komórki  reagują natychmiastowym zamknięciem swoich kanałów kontaktowych z otoczeniem. Jak łódź podwodna, uszczelniają swoje granice, by żaden intruz nie zakłócił środowiska wewnętrznego. Komórka kurczy się, zamyka i odcina od świata zewnętrznego.

W konsekwencji tego zamknięcia, niemożliwe stają się ani dostawy tlenu i składników odżywczych, ani usuwanie produktów przemiany materii. Środowisko wewnętrzne staje się toksyczne i komórka dosłownie zamiera, ograniczając swoje czynności do niezbędnych życiowo. Nie służy to rozwojowi, regeneracji i podtrzymywaniu zdrowia. Jeśli taki stan trwa długo, tworzy się doskonałe podłoże dla choroby.

 Jak reaguje układ nerwowy w stresie ?

Mózg zmienia swoje funkcjonowanie w stresie
Mózg zmienia swoje funkcjonowanie w stresie

Jako pierwsze reagują neurony układu współczulnego. Za pomocą hormonu -noradrenaliny, przekazują informację dalej. Klika chwil  od zadziałania stresora dociera ona do centrum dowodzenia. Jest nim struktura mózgu zwana podwzgórzem. Odpowiada ona w organizmie za kontrolę homeostazy, czyli stanu równowagi. Tu uruchamiana jest dalsza kaskada hormonalnych bodźców (aktywacja osi HPA) prowadzących przez przysadkę mózgową do nadnerczy.

Co się dzieje w tym czasie w mózgu?

Na skutek zadziałania bodźca stresowego, krew mózgowa przesuwa się do tyłomózgowia, które odpowiada za bardzo szybkie reakcje automatyczne. Jednocześnie ograniczone zostaje zaopatrzenie płatów czołowych i przodomózgowia. Obszary te stanowią  centrum myślenia kreatywnego, działania wolicjonalnego i świadomości. Są to najnowsze zdobycze ewolucji i dotyczą tych wszystkich jakości, które odróżniają nas od świata zwierząt jak: ocena, analiza, empatia czy szukanie wsparcia społecznego. 

Mózg dosłownie odcina się od informacji, zamyka, a reakcja na stresor sprowadza się do szybkiej, odruchowej odpowiedzi nakierowanej na cel: za wszelką cenę przetrwać. Takim pierwszym czujnikiem, alarmującym automatycznie, jest struktura mózgowa zwana ciałem migdałowatym. Jego jedynym zadaniem jest jak najszybsze uruchomienie reakcji “walcz lub uciekaj”.

 Jakie zmiany następują w ciele?

1. Zmiany hormonalne

Nadnercza produkują  takie hormony stresu jak adrenalina i kortyzol, które wywołują szereg zmian fizjologicznych. Adrenalina jest hormonem pierwszej reakcji, natomiast kortyzol włącza się później. Przede wszystkim mają one działanie obkurczające naczynia krwionośne w systemach niepotrzebnych w sytuacji zagrożenia. Do nich należy układ pokarmowy, wydalniczy (nerki!) i rozrodczy.

W układzie pokarmowym wyhamowana zostaje perystaltyka, ograniczone ukrwienie i przepływ informacji. W przewlekłym stresie mechanizm ten prowadzi  do zapalenia śluzówki i w  konsekwencji powstania ubytków i nieszczelności. Jakie są tego konsekwencje przeczytasz tutaj: Co robić, by mieć zdrowe jelita?

W przysadce mózgowej wzrasta  produkcja prolaktyny, co zatrzymuje wydzielanie hormonów płciowych, aby wyłączyć proces reprodukcji. Z tego zjawiska można wnioskować, że przewlekły stres upośledza bardzo mocno zdolność zajścia w ciążę. Często właśnie on leży u podstaw tzw. idiopatycznej niepłodności.

2. Zmiany narządowe

Ze względu  na zwiększone zapotrzebowanie na tlen podnosi się aktywność pracy serca i siła jego skurczu, wzrasta ciśnienie krwi oraz tempo oddychania. Także wątroba i trzustka przyspieszają swoją pracę , aby dostarczyć energii. Ponadto trzustka hamuje produkcję insuliny. 

Ograniczona zostaje także diureza, czyli produkcja moczu,  gdyż woda potrzebna jest do schładzania organizmu. W celu pozbycia się nadwyżek ciepła, nasila się również pocenie.

Jako wysoce energochłonny, odłączany w  stresie jest także układ immunologiczny. Jest to zrozumiałe, gdyż prawdopodobnie nie jest największym zmartwieniem infekcja wirusowa czy bakteryjna w momencie, gdy grozi nam zostanie czyjąś kolacją. To samo przestrojenie organizmu występuje zarówno w stresie ostrym jak i przewlekłym, ale w tym drugim przypadku, w nieco mniejszym nasileniu.

3. Zmiany we florze bakteryjnej

Nawet krótkotrwały stres bardzo silnie wpływa na bakterie jelitowe. Na skutek działania hormonów stresu, zmienia się środowisko w jelitach, co wpływa destrukcyjnie na bakterie probiotyczne. Potrafią one je opuścić nawet na okres tygodnia po jednorazowym incydencie! Co tu mówić więc o przewlekłym stresie…

Po co w ogóle jest ten cały mechanizm?

Natura wszystko sobie dobrze wszystko przemyślała. Mechanizm ten powstał po to, by w sytuacji zagrożenia błyskawicznie przestroić cały organizm do walki lub ucieczki. Musi on także szybko zmobilizować rezerwy energetyczne, które pozwolą nam ujść z życiem. I doskonale się to sprawdza w chwili, gdy spotkamy się oko w oko z głodnym drapieżnikiem. Uruchamiające się w tym momencie „turbodoładowanie” daje nam szansę ucieczki z prędkością nieosiągalną w innej sytuacji .

W stresie jesteśmy nie tylko wtedy, gdy goni nas tygrys.
W stresie jesteśmy nie tylko wtedy, gdy goni nas tygrys.

Jakie są jego konsekwencje?

W tym gwałtownym wysiłku fizycznym wykorzystujemy dodatkową energię, pozyskaną dzięki fizjologicznym adaptacjom wszystkich systemów. Mechanizm ten jest jednak niezwykle kosztowny, jest rodzajem kredytu energetycznego. Konsekwencją przestrojenia stresowego jest konieczność jego spłacenia. Po ustąpieniu sytuacji zagrażającej musimy poświęcić wystarczająco dużo czasu i starań na regenerację nadszarpniętych zasobów.

Jak pojawia się stres przewlekły?

Wraz z rozwojem cywilizacji pojawiły się problemy. Spowodowane jest to faktem, że zmienił się charakter stresora. Z typowego, fizycznego zagrożenia życia i stał się on bardziej psychosocjalny. O wiele częściej obecnie wywołuje stres krytyczny szef, kłótnia z mężem czy stanie w korku, niż spotkanie tygrysa na swojej ścieżce. W związku z tym, rzadko dochodzi do  rozładowania wytworzonej energii w walce lub ucieczce, bo przecież nie pobijemy się z przełożonym. Wpojone nam w procesie wychowania normy społeczne zazwyczaj hamują nas w tych zachowaniach. Trudno jest także szybko uciec od sprawiającego problemy własnego dziecka. 

Niestety,  niezależnie od rodzaju stresora ciało reaguje zawsze tak samo. Uruchamiana jest identyczna kaskada zmian hormonalnych, czy stoimy w korku, martwimy się ratą kredytu, czy mamy problemy w relacjach. Mnogość tych bodźców uniemożliwia zachowanie wystarczająco dużo czasu, by uruchomić procesy regeneracji. Także niemożność rozładowania energii pochodzącej z przestrojenia organizmu w stresie, spowodowało powstanie konieczności innej reakcji.

Gdy ilość i częstotliwość pojawiania się stresorów nie pozostawia wystarczająco dużo czasu na odtwarzanie zasobów energetycznych,  ciało wchodzi w stan przewlekłego stresu. Wyniszcza on dużo bardziej niż ten ostry, ale krótkotrwały. Przy czym warto zaznaczyć, że istnieją różne rodzaje stresorów. Zatrucia chemiczne czy infekcje także należy do nich zaliczyć. Ciężki wysiłek fizyczny czy modne w ostatnich latach morsowanie, również są bardzo dla organizmu stresujące.

Czy można zlekceważyć sygnały ciała?

Organizm zawsze ostrzega nas przed tym, że niebezpiecznie balansujemy na krawędzi zdrowia i choroby. Robi to w postaci zaburzeń funkcjonalnych, czyli upośledza najpierw funkcjonowanie danego organu lub układu ciała. zazwyczaj pojawia się ból i związany z nim stan zapalny, ale tkanki maja jeszcze prawidłowa strukturę.

Brak reakcji na te pierwsze sygnały lub zagłuszanie ich środkami przeciwbólowymi, prowadzi do rozwoju następnego etapu – degeneracji i zmian strukturalnych tkanek. Te zmiany są już niestety nieodwracalne . W ten sposób pojawia się przewlekły ból i  choroba. Z tego względu pogarsza się także stan emocjonalny, obniża się nastrój i wzrasta zagrożenie depresją.

Nasze zasoby nie są nieskończone.

Światowej sławy alergolog dr Doris Rapp twierdzi, że człowiek ma swoją ” beczkę stresu”. Dopóki nie jest ona pełna, radzimy sobie skutecznie, gdy się  jednak przepełni – najsłabsze ogniwo ulega zerwaniu.

Ciało to nie worek bez dna, do którego możemy upychać bez końca wszelkie problemy. Wcześniej czy później, dotkliwie upomni się o swoje prawa, ale wtedy droga do równowagi jest dużo trudniejsza.

Jakie są koszty życia w przewlekłym stresie?

Wszystkie mechanizmy gwałtownego mobilizowania energii w stresie są niestety bardzo kosztowne. Każdy kolejny cykl pobudzenia powoduje zmniejszenie jej kapitału. Nieuzupełnianie jej zapasów, prowadzi do atrofii tkanek i pogarszania się stanu zdrowia. Dr. Bruce Lipton z Uniwersytetu Stanforda twierdzi, że przewlekły stres jest przyczyną 95% wszystkich chorób. Za pozostałe 5% odpowiada genetyka, ale jest ona związana ze stresem, który pojawił się wcześniej u przodków …

zdjęcia: https://bit.ly/3z0KvC9

Dodaj komentarz