Usłyszałam kiedyś takie powiedzenie: “Gdyby wszyscy mieli dobre relacje z matkami, nie byłoby wojen”. Hmm…coś w tym jest. To przecież przy niej wszystko się zaczyna i jeśli coś pójdzie nie tak, zostajemy z niewspierającymi wzorcami na całe życie. Relacja z matką wpływa także na Twoje zdrowie, niezależnie od tego, ile masz lat. Czasami, żeby pozbyć się ze swojego życia stresu czy choroby, musimy przepracować tzw. matczyną ranę.
Po czym poznam, że relacja z matką jest dobra?
Najpierw należałoby się zastanowić, co to znaczy dobra czy zła relacja z matką. Trudno jest to samodzielnie ocenić, ponieważ mamy doświadczenie tylko z jedną z nich i nie mamy porównania. Czasami wydaje nam się, że wszystko było w porządku, ale nasze trudności mówią jednak cos innego. Zwłaszcza, że mamy tendencje do utykania w okresie myślenia magicznego. Mama będzie wtedy pierwszą osobą, którą. wyidealizujemy. Jak obiektywnie ocenić jakość naszej relacji?
Istnieje świetny test sprawdzający, czy relacja z matką była/jest zdrowa. Oto on:
- Mówisz, że ją kochasz
- Przepraszasz za to, że ją oceniałaś i stawiałaś się wyżej
- Dziękujesz za wszystko, co Ci dała
- Jeśli do tego możesz usiąść u jej stóp i położyć jej głowę na kolanach, możesz uznać, że jest ok.
W wykonaniu tego zadania nie przeszkadza fakt, że Twoja mama nie żyje. Wówczas możesz sobie wyobrazić taką sytuację i przyjrzeć się swoim reakcjom.
Jeżeli nie jesteś w stanie wykonać tego ćwiczenia, słowa więzną Ci w gardle czy wręcz czujesz ogarniającą Cię złość, to coś poszło nie tak…
Bardzo często w swoim gabinecie spotykałam się ze zdecydowanym sprzeciwem, gdy proponowałam to ćwiczenie pacjentkom. Nie było możliwe zrobienie tego nawet w wyobraźni. A jak jest z Tobą?
Co ma wspólnego relacja z matką ze zdrowiem?
Co łączy zdrowie z rodzajem związku z mamą? Kto znalazł to połączenie? Otóż mówią o tym zarówno filozofie wschodu, Biologia Totalna jak i psychobiologia. Wiedzę o znaczeniu zasilania z rodu przekazują hinduskie Wedy, a także rodowe przekazy Starowierców. Mówi o tym także Bert Hellinger w swojej metodzie uzdrawiania systemów rodzinnych. Stworzył tę koncepcję na skutek wieloletnich obserwacji stosunków panujących wśród Zulusów. Coś więc w tym musi być, skoro o tym samym, mówią ludzie z różnych stron świata. Wszyscy podkreślają wpływ relacji z mamą na zdrowie człowieka. Na czym więc to polega?
Pierwsze zasilenie w życiu dostajemy od matki
Oczywista dla każdego jest wiedza, że każda kobieta ciężarna zasila swoje dziecko w składniki odżywcze. Dzięki jej ciału, zarodek rośnie i się rozwija. Nie wiele jednak osób zwraca uwagę na fakt, że zasila go także emocjonalnie. Bardzo duże znaczenie ma fakt, jak kobieta przyjmuje wiadomość o ciąży. Im matka jest w większym stresie na wiadomość o mającym się urodzić dziecku, tym gorzej przyjęte i odżywiane będzie nowe życie.
I ten pierwszy moment zapisuje się w pamięci komórkowej zarodka jako poziom hormonów sprzyjający życiu. Jeśli będą to hormony stresu, zapisze się program: “stres sprzyja życiu – spokój to śmierć” i łatwo sobie wyobrazić późniejsze jego konsekwencje. Nieumiejętność wyciszenia się, poszukiwanie adrenaliny, życie na krawędzi to wszystko mogą być skutki tego właśnie programu.
Ponadto, na poziomie czysto biologicznym, u zestresowanej przyszłej matki dochodzi do upośledzenia ukrwienia macicy i przez to gorszego odżywiania rozwijającego się życia, bowiem stres powoduje zaciskanie naczyń krwionośnych w układzie rozrodczym. Ma to kolosalne znaczenie dla naszego późniejszego zdrowia.
Jak to wpływa na zdrowie dziecka?
Jeśli ciąży towarzyszy przewlekły stres, dziecko nie dostaje odpowiedniego zasilania. Urodzi się więc słabsze, zazwyczaj z problemami trawiennymi. Ponieważ hormony stresu przechodzą przez łożysko, mały człowiek od razu będzie dużo bardziej uwrażliwiony na stres. W związku z tym będzie dużo bardziej wymagający po narodzinach, płaczliwy, trudny do uspokojenia i męczący. Jeśli dodatkowo nie spotka się ze zrozumieniem swojego stanu ze strony mamy, to powstanie błędne koło. Mama będzie coraz bardziej zmęczona i przez to niecierpliwa, co podbija poziom stresu u dziecka, które staje się jeszcze bardziej wymagające. W ten sposób oboje wyczerpują się coraz bardziej. Tak tworzy się dobra baza dla różnych zaburzeń.
Relacja z matką a stres dziecka
Stres zmienia przepływ krwi przez mózg. Odcina od zasilania ośrodki odpowiadające za wyższe czynności mózgowe jak zdolność budowania relacji, empatia i współodczuwanie. Jeśli noworodek nie czuje takich uczuć ze strony matki, jego poczucie bezpieczeństwa i zaufanie znika. Uruchamia się reakcja walcz lub uciekaj ( w przypadku bardzo małych dzieci – udawaj trupa). Zestresowana matka to zestresowany noworodek i taka sytuacja nie sprzyja ani wytworzeniu prawidłowej więzi, ani rozwojowi.
Czy noworodek jest świadomy swojej relacji z mamą?

Dziecko doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bez opieki nie da rady przetrwać. Jeśli jest zaniepokojone swoim położeniem, jedynym wyjściem dla niego staje się aktywacja mechanizmu obronnego jakim jest odcięcie czucia. Na poziomie ciała, manifestuje się to napięciem w okolicy podpotylicznej i obniżeniem lub wygórowaniem reakcji na dotyk. Noworodek pokazuje swój stres poprzez różne zachowania. Czasem jest to niechęć do bycia karmionym piersią, a czasem głośny protest i wyginanie do tyłu. Tak objawia się złość na matkę spowodowana niezaspokojeniem potrzeb malucha.
Mam za sobą wiele lat pracy z malutkimi dziećmi i często widziałam je w takim stanie. Muszę podkreślić, że ich mamy nie były patologiczne czy nie odrzucały świadomie swoich maluchów. Te, które do mnie trafiały, bardzo chciały znaleźć wsparcie w tej sytuacji i zadbać o dobrostan dziecka. Wszystkie opisane wyżej mechanizmy odbywały się w obszarze podświadomym, ale jednak wpływały bardzo mocno na stan noworodka.
Co powinno się zdarzyć, by dziecko miało zapewnione odpowiednie wsparcie?
Matka musi przede wszystkim wyciszyć swoje emocje i odnaleźć spokój wewnętrzny. Dziecko bez przerwy ją skanuje i doskonale wyczuwa jej napięcie. Nie da się oszukać wymuszonym uśmiechem, gdyż u dziecka jest to podświadomy, biologiczny mechanizm kolekcjonowania informacji o otoczeniu. Jeśli mama ma problem z akceptacją dziecka lub siebie w nowej roli, ono to wie.
A co się wydarzy, gdy mama nie jest w stanie otworzyć się w pełni na relację z dzieckiem?
Jeśli ciąża była trudna, wszystkie działania powinny zmierzać do zbudowania więzi na nowo, wyciszenia lęku malucha i pokazanie mu, że jest widziany, kochany i jego przetrwanie jest zapewnione.
Jeżeli mama sama jest straumatyzowana, bez pomocy z zewnątrz nie będzie w stanie stworzyć głębokiej relacji z dzieckiem. Jego zachowania odbierze bowiem jako dotykające jej zranienia i podświadomie je odrzuci. Nie oznacza to, że nie będzie opiekowała się noworodkiem czy wykonywała czynności pielęgnacyjnych. Może być w tym bardzo odpowiedzialna i skrupulatna. Nie będzie jednak wyczuwać potrzeb dziecka i nie stworzy z nim pełnej miłości relacji. Pozostanie więc ona wyłącznie na poziomie więzi biologicznej czyli opiekuńczej.
Jak taka relacja z matką odbije się na zdrowiu emocjonalnym?
Trauma związku z mamą powoduje permanentny stres, który jest ukryty poza naszą świadomością. Działa jednak jak aplikacja pracująca w tle, pochłaniająca mnóstwo energii, co doprowadzi wcześniej czy później do depresji czy przewlekłych chorób.
Jak wpływa stres na zdrowie poczytasz tutaj: Jak działa ciało w stresie
Taki człowiek jest przede wszystkim bardzo wrażliwy, bo nauczył się być czujny w obserwacji emocji bliskich mu osób. Nie ma poczucia bezpieczeństwa, nie czuje się mile widziany na tym świecie i z całych sił usiłuje udowodnić swoją przydatność i zasłużyć na miłość. Często dosłownie za wszelką cenę, nadużywając siebie i poświęcając swoich potrzeby na rzecz innych ludzi.

Trudna relacja z matką kształtuje też takie destrukcyjne wzorce zachowania jak perfekcjonizm, zaburzenia osobowości, odżywiania i uzależnienia. Człowiek, który w pierwszych latach swojego rozwoju nie dostał odpowiedniego wsparcia i związanego z tym poczucia bezpieczeństwa, dokonuje potem swoich wyborów kierując się lękiem. Nie ma pojęcia kim jest, jakie ma potrzeby i nie daje sobie prawa do ich spełniania. Zawsze powoduje to mnóstwo komplikacji w życiu, a najwięcej a nich dotyczy zdrowia i budowania relacji.
Nie zawsze jednak powody uszkodzenia więzi z mamą są dramatyczne
Do uszkodzenia tej relacji może prowadzić bardzo wiele, pozornie bezpiecznych sytuacji. Są to wszelkie okoliczności, w których dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i zaufanie. Nie zawsze są one dramatyczne z punktu widzenia dorosłych, ale musimy pamiętać, że maluch inaczej patrzy na świat. Jest on bardzo delikatny i wrażliwy, więc pozornie nieszkodliwe sytuacje mogą dramatycznie wpływać na stan dziecka. Uszkodzić więź może wyjazd matki, konieczność hospitalizacji, lub pojawienie się rodzeństwa. Od świadomości rodziców zależy wtedy czy zostanie ona naprawiona i odbudowana, czy też na zawsze pozostawią dziecko z takim deficytem.
Jak się przejawia uszkodzona relacja z matką w zdrowiu psychicznym i fizycznym?
Jest to bardzo głęboka trauma, bowiem ma miejsce na wczesnych etapach rozwoju. Działa bardzo destrukcyjnie w takich obszarach życia jak tworzenie relacji, zdrowie i poczucie własnej wartości, a także świadome nazywanie i przeżywanie emocji. Także w trudnościach małżeńskich pokazuje się wszystko, co niedomknięte w związku z matką.
Na poziomie cielesnym obserwuje się natomiast przede wszystkim:
- zaburzenia wchłaniania
- zespół jelita drażliwego
- choroby jelit
- trudności z zajściem w ciążę
- niechęć do posiadania dzieci
- problemy z odnalezieniem się w roli matki
- problemy seksualne
- choroby autoagresywne
Temat relacji z matką jest bardzo obszerny i wielopoziomowy
Tomy napisano na temat tych relacji i na pewno jeszcze wiele jest do odkrycia. Bardzo ważne jest spojrzenie na mamę z perspektywy całego rodu, bo niesie ona w sobie wszystkie wzorce i przekonania, które w nim obowiązywały. I z całą pewnością przekazała je Tobie. Zazwyczaj zaburzenia relacyjne idą przez wiele pokoleń i dopiero oczyszczenie całej linii przyniesie spodziewany efekt. Zwłaszcza, jeśli chorujesz przewlekle, możesz być pewna, że problem jest znacznie starszy niż Twoja mama. O traumie pokoleniowej możesz poczytać tutaj: Trauma dziedziczona, co to jest?
Może uda Ci się spojrzeć łaskawszym okiem na swoją matkę, co z całą pewnością wpłynie korzystnie na Twoje zdrowie. Z moich obserwacji wynika, że przepracowanie relacji z mamą jest kluczowe dla poprawy swojego stanu. Nie robimy tego dla niej, tylko dla siebie. Warto wybaczyć, by uwolnić się od trujących emocji i toksycznych programów. Oczywiście nie jest to takie proste, jest to proces, który musi uwzględniać odpowiednią kolejność działań.
Jeśli Twoje relacje były wyjątkowo trudne, poszukaj specjalistycznego wsparcia. Dużo można uzyskać samemu, ale najpierw trzeba znać odpowiednią drogę. Według mnie, uzdrowienie relacji z matką jest absolutnym warunkiem uzyskania równowagi i zdrowia zarówno fizycznego jak i emocjonalnego.
zdjęcia: https://bit.ly/3z0KvC9
