Ilekroć słyszę, jak ktoś z dumą mówi o sobie, że jest perfekcjonistą, myślę sobie – biedny człowiek. W powszechnym odczuciu jest to szlachetne dążenie do doskonałości i upór w dążeniu do celu. Tymczasem perfekcjonizm to jedna z masek toksycznego wstydu. Mówi o braku granic stawianych sobie i nieustannym dążeniu do doskonałości, ale poprzeczkę zawsze podnosi ktoś inny! Perfekcjonizm to najkrótsza droga do wypalenia zawodowego i życiowego, a także do depresji.
Jak to się dzieje, że perfekcjonizm prowadzi do wypalenia?
Perfekcjonistą człowiek staje się, gdy jest kochany za swoje osiągnięcia, a nie za to, że jest. Rodzice wywierają presję na najlepsze oceny w szkole, sukcesy w sporcie czy innej dziedzinie. Uwagę dają tylko wtedy, gdy dziecko wykazuje się wyjątkowymi osiągnięciami, ponieważ podkreśla to ich wartość jako rodziców. Uczy się ono wtedy, że ma nieustannie przeć do przodu, bez przerw i odpoczynku, a także rywalizować i porównywać się z innymi. Mimo inwestowania ogromnej ilości wysiłku, zaangażowania i energii, nigdy jednak nic nie jest wystarczająco dobre. Obrazuje to słynne powiedzenie: “Piątka? A dlaczego nie szóstka? “. Dziecko stara się więc coraz bardziej, bo bardzo zależy mu na uwadze i miłości wymagającego rodzica. Przenosi ten mechanizm w swoje dorosłe życie i biegnie potem jak chomik w klatce, aż do wypalenia.
Czego się boi perfekcjonistka?
Za tym szaleńczym biegiem kryje się ogromny lęk przed porażką i odrzuceniem. Perfekcjonistka zrobi wszystko, by jej zapobiec i uniknąć dyskomfortu nieprzyjemnych uczuć. W skrajnych sytuacjach posunie się nawet do kłamstwa, czy nagięcia swoich zasad.
Ponieważ od sukcesu uzależnia poczucie własnej wartości, porażka bywa dla niej druzgocąca. Ktoś, kto nie umie realizować swoich celów jest przecież nieudacznikiem, niewartym uwagi i miłości – takie zazwyczaj towarzyszy jej przekonanie. Zaszczepione zazwyczaj przez rodzica wywierającego presję.
Jeżeli do tego kobieta należy do osób nie komunikujących jasno swoich potrzeb, (a tak były wychowywane niegdyś dziewczynki), będzie po cichu oczekiwać docenienia. Uważa bowiem, że świat powinien sam zauważyć i podziwiać te niezwykłe zasługi. Jeśli to się nie stanie, czuje się nieważna, beznadziejna i wykorzystywana. Sukcesy przypisuje swoim talentom, ale za porażki obwinia niesprzyjający świat.
Co powinno dać Ci do myślenia, że jesteś na drodze do wypalenia?
Jeżeli masz tendencję do brania na sobie zbyt wielu obowiązków, bo uważasz, że ciągle musisz trzymać rękę na pulsie, inaczej rzeczy pójdą źle i będziesz miała jeszcze większy kłopot – powinien zadzwonić Ci ostrzegawczy dzwonek. Masz trudności z zaufaniem, że inni też potrafią, więc nie umiesz delegować zadań. Każda rzecz robiona przez Ciebie musi być idealna, zarywasz więc noce, by Twój projekt był bez najmniejszego zarzutu. Nie umiesz się rozluźnić, coraz częściej nie panujesz nad swoimi emocjami? Czujesz się przeciążona, ale zaciskasz zęby i brniesz dalej. Powtarzasz sobie często, że dasz radę.
Czy to o Tobie?
Nawet nie zdajesz sobie sprawy w jakim stresie żyjesz od lat. Zaniedbujesz swoje ciało, lekceważąc jego potrzeby. Nie odżywiasz się zdrowo, bo szkoda Ci czasu na gotowanie czy nawet spokojny posiłek. Śpisz też o wiele za krótko, bo ciągle jest coś ważnego do zrobienia. Traktujesz swój organizm jak pociągowego konia, którego ciągle pogania się batem, zamiast dać mu odpocząć. Źle traktowane ciało powoli zaczyna coraz ostrzej domagać się uwagi, za pomocą różnych dolegliwości. Zaczęłaś więc tłumić jego głos lekami przeciwbólowymi, nasennymi, aż w końcu antydepresantami. Odnajdujesz w tym obrazie siebie?
Jakie objawy powinny Cię już poważnie zaniepokoić?

- pojawianie się ciągle nowych dolegliwości
- zaburzenia koncentracji, dezorganizacja
- utrata kontroli nad emocjami, rozdrażnienie, nieadekwatne reakcje
- kłopoty z pamięcią, niekończenie zadań
- zaburzenia snu
- trudności w planowaniu i podejmowaniu decyzji
- przewlekłe zmęczenie, obniżenie motywacji
- problemy z apetytem
- wycofywanie z kontaktów społecznych
- symptomy wypalenia zawodowego – niechęć na samą myśl o pracy, znużenie czy wstręt do wykonywanych obowiązków.
Co potrzebujesz zmienić, by nie doszło do choroby i wypalenia?
Przewlekły stres wyczerpuje zasoby energetyczne organizmu. Jeżeli czujesz się mocno przeciążona, to musisz zdać sobie sprawę z konieczności dokonania radykalnych zmian w swoim życiu. Potrzebujesz zweryfikować swój obraz świata, przekonania na temat pracy i sukcesu, a także przyjrzeć się swojemu poczuciu własnej wartości. Dobrze by było uwolnić Twoje ciało od bólu i napięcia, a także odbudować zasoby energetyczne. Świetnie by było także skorygować dietę, by nauczyć się prawidłowo zasilać swój organizm. Kilka wskazówek, jak to zrobić, znajdziesz tutaj: Odżywianie jest ważne dla zdrowia
Perfekcjonizm i związany z nim przewlekły stres, prędzej czy później, doprowadzi do kryzysu. Lepiej nie dopuszczaj do całkowitego rozładowania Twojego akumulatora. Zadbaj wcześniej o swoje zasoby, byś nie stała się ofiarą życiowego wypalenia.
zdjęcia https://bit.ly/3z0KvC9
