Toksemia, inaczej zatrucie, to patologiczny stan zwiększonej ilości substancji toksycznych w organizmie. Należy zaznaczyć, że nie mówimy tu o ostrym zatruciu, lecz o permanentnym osłabieniu funkcji bariery jelitowej, co obciąża wątrobę i nerki. Z powodu nadmiaru toksyn, przestają one sobie radzić ze sprawnym oczyszczaniem krwi. Jest to jedna z konsekwencji przewlekłego stresu i leży u podstaw bardzo wielu zaburzeń. Jak to się dzieje, że dochodzi do takiej sytuacji? Skąd się biorą te toksyny?
Jakie są też inne konsekwencje przewlekłego stresu dowiesz się tu Jak działa ciało w stresie
Jak przewlekły stres wpływa na powstanie toksemii?
Organizm człowieka jest ewolucyjnie bardzo dobrze przystosowany do pozbywania się substancji toksycznych. Najważniejszą rolę odgrywa sprawny układ moczowy oraz wątroba, a oprócz tego, także układ oddechowy i skóra. Tymczasem przewlekły stres upośledza funkcjonowanie tych organów. Ze względu na zastoje i opóźnienia przepływu płynów, przeciążona wątroba nie nadąża z filtrowaniem krwi.
Równocześnie w nerkach dochodzi do zmniejszenia diurezy, czyli wydalania produktów przemiany materii. Charakterystyczna dla przewlekłego stresu jest także napięta przepona. Zmniejszenie amplitudy ruchu wyłącza jej funkcję masującą narządy leżące tuż pod nią, w tym te najważniejsze – wątrobę i nerki.
Także układ oddechowy zmienia sposób pracy na skutek stresu. Oddech spłyca się i przyspiesza, ale powietrze zalega w płucach. Utrudnia to wydalanie dwutlenku węgla i zaopatrzenie w tlen. W ten sposób organizm dosłownie zalewa fala substancji trujących i pojawia się toksemia.
Czym są i skąd się biorą te toksyny?
Zatrucie kojarzymy najczęściej z przyjęciem niebezpiecznej substancji, tymczasem mogą one pochodzić także z wnętrza naszego ciała. Są to tzw. endotoksyny, czyli produkty przemiany materii flory bakteryjnej. Na skutek działania przewlekłego stresu dochodzi do utraty szczelności bariery jelitowej, co otwiera drogę do krwiobiegu patogenom, resztkom białek i różnym toksynom. Stan takiego zatrucia określa się mianem metabolicznej endotoksemii.
Zbyt duża ilość toksyn osłabia również układ odpornościowy. Tworzy to okazję do inwazji różnego rodzaju mikroorganizmów, ponieważ powstają dobre warunki do ich rozwoju. Z tego powodu także metabolity bakterii, wirusów i pasożytów stają się powodem zatrucia.
Także produkty dezaktywacji hormonów stresu stanowią potężne źródło związków obciążających wątrobę.
Jakie są zagrożenia dla mózgu w stanie toksemii?
Pod koniec 2023 roku zespół naukowców wrocławskiego Uniwersytetu Medycznego pod kierownictwem prof. dr hab. Beaty Sobieszczańskiej odkrył, że metaboliczna endotoksemia wpływa na rozszczelnienie bariery krew-mózg. Szkodliwe związki produkowane przez bakterie mogą więc pokonywać ją bez przeszkód. Wpływa to bardzo destrukcyjnie na pracę mózgu i często prowadzi do rozwoju chorób neurodegeneracyjnych jak choroba Alzheimera, Parkinsona czy SLA -stwardnienie zanikowe boczne. Zaobserwowano wysyp tego typu chorób w społeczeństwach zachodnich, co z całą pewnością związane jest z nadmiernym stresem, jedzeniem wysoko przetworzonych produktów i zbyt małym kontaktem z naturą.
Uszkodzony układ pokarmowy jako źródło napływu substancji toksycznych
Zaleganie treści jelitowej ( i związane z tym namnażanie patogenów), z powodu osłabienia perystaltyki jelit w stresie, także prowadzi do napływu do krwioobiegu substancji niepożądanych. Zastój ten sprzyja tworzeniu się stanów zapalnych i nadżerek w błonach śluzowych jelit. W rezultacie otwierają się szeroko wrota zakażenia. Z tego powodu ilość substancji trujących w organizmie dramatycznie narasta, a wątroba i nerki nie nadążają z ich usuwaniem.
Czy wiesz, że
powierzchnia wchłaniania w jelicie cienkim wynosi u dorosłego człowieka 200 m2.? Ubytek rzędu zaledwie 0,5% to dziura wielkości 1 m2, przez którą bez żadnych przeszkód, toksyny dosłownie wlewają się do naszego ciała!
Którędy wnikają toksyny zewnętrzne?
Toksemia powstaje również na skutek nagromadzenia toksyn zewnętrznych. Dostają się one do organizmu z powodu zanieczyszczenia powietrza i dużej ilości środków chemicznych spożywanych w jedzeniu i lekach. Sporo ich wprowadzamy także przez skórę i błony śluzowe w kosmetykach i maściach.
Aby ograniczyć wprowadzanie niepożądanych substancji do organizmu należy, przede wszystkim zmodyfikować sposób odżywiania. Produkty spożywcze są wypełnione ogromną ilością związków, które nie są mile widziane w naszym ciele. Najprostszym sposobem ich unikania jest czytanie etykiet i rezygnowanie z takich, które zawierają duże ilości konserwantów czy polepszaczy smaku. Im krótsza lista, tym lepiej.
Jeśli tylko jest to możliwe, należy unikać także leków, przebywania w zanieczyszczonym otoczeniu, a w skórę wcierać tylko naturalne specyfiki. Nie muszę chyba wspominać o paleniu papierosów? 😉
Toksemia jako przyczyna częstych stanów zapalnych
Toksyny zagęszczają krew, podobnie jak sam mechanizm stresu, który sprzyja odwodnieniu. Znacznie spowalnia to przepływ i transport substancji odżywczych. Szczególnie narażone są końcowe, drobne naczynia krwionośne. Często powstają w nich zastoje lub blokady. Z tego powodu dochodzi do miejscowych zaburzeń odżywiania i oczyszczania tkanek. Stwarza to środowisko sprzyjające powstawaniu zapaleń. Podobnie działa wzrost lepkości płynów śródtkankowych i limfy, które stają się magazynem toksyn. Utrudnia to przesuwalność tkanek względem siebie, co zwiększa siły tarcia i również zwiększa skłonność do tworzenia się stanów zapalnych.
Jakie objawy wywołuje toksemia w organizmie?
Jeżeli odczuwasz następujące symptomy, prawdopodobnie Twój organizm zmaga się z nadmierna ilością toksyn i wymaga wsparcia w ich pozbyciu się:
- uczucie zmęczenia, osłabienia.
- bóle głowy.
- zaburzenia snu.
- zmiana wrażliwości układu nerwowego : niedoczulica, drętwienia.
- zmiana wagi ciała.
- nocne poty.
- zmiana tembru głosu.
- kaszel, pochrząkiwanie.
- bóle klatki piersiowej lub obręczy barkowej.
- duże napięcia w miednicy.
- zaburzenia hormonalne.
Co robić, gdy dopadła Cię toksemia?
Najważniejszym działaniem, które musimy podjąć, gdy zaobserwujemy u siebie wyżej wymienione objawy, jest redukcja stresu. Nie jest to oczywiście prosty proces, ale jeśli nie dokonamy zmian w swoim życiu i nie zatrzymamy tym samym nadprodukcji niepożądanych substancji, nie będzie możliwe skuteczne pozbycie się ich nadmiaru. Niezbędne jest wyciszenie układu nerwowego, by przestawić go w tryb regeneracji. Konieczne jest także wygojenie stanów zapalnych w jelitach, a także zmiana nawyków żywieniowych.
Kolejnym krokiem jest usprawnienie pracy poszczególnych narządów oczyszczających i wydalniczych. Celem tego działania jest poprawa miejscowego drenażu, czyli dobre odżywienie i usunięcie produktów przemiany materii danego organu. Można skorzystać z profesjonalnej pomocy osteopaty lub terapeuty wisceralnego lub robić to samodzielnie, wykonując proste ćwiczenia dla narządów wewnętrznych.
Sprawdź tutaj : Narządy wewnętrzne trzeba ćwiczyć
Tylko takie kompleksowe działanie przyniesie trwały i zadowalający efekt. Oczywiście przeprowadzenie tych wszystkich zmian to jest długo trwający proces, a nie kwestia tygodnia czy miesiąca. Czasami jest nam trudno utrzymać dyscyplinę, a czasem nawet trudno wystartować. Co Cię może blokować przed zmianą? Poczytaj – Zmiany nie są takie straszne
Jednakże zmiany te są konieczne, gdyż nie ma innego sposobu zachowania zdrowia, dobrego samopoczucia i świetnego nastroju. Nie istnieje cudowna pigułka, która załatwiłaby ten problem w 3 dni. Nie ma tak lekko 😉
